poniedziałek, 2 lipca 2012

Untitled.

Zaczynamy.
Chyba po raz dziesiąty zaczynam tego bloga i również nie mogę obiecać (nawet sama sobie), że po dwóch dniach nie porzucę bloga i przestanę go prowadzić.
Jednak nadchodzą w moim życiu nowe zmiany. Mianowicie modne jest bycie au pair. Z braku pomysłu na życie, postanowiłam spróbować swoich sił jako opiekunka do dziecka i tak o to w ciągu najbliższych 24 godzin, okaże się, czy będę mogła rzucić swoją dotychczasową pracę i wyjechać. Znowu.
A obiecałam sobie, że po doświadczeniach w Holandii, nie wyjadę zagranicę, a tym bardziej sama. Niestety znowu okazało się, że Polska jest brzydkim krajem, jeśli chodzi o znalezienie dobrze płatnej pracy. I... Nudzi mi się tutaj. A jeśli zaczyna być nudno, czas na zmiany!
Znalazłam całkiem sympatyczną rodzinkę, a właściwie to oni znaleźli mnie. Kilka rozmów na Skype wystarczyło, aby zdecydować się na bycie ich au pair. Mieszkają w Finlandii - mam słabość do tego kraju. Będąc tam 3 lata temu, zakochałam się w przepięknych miejscach, jakie było mi dane zwiedzić i przyrzekłam sobie, że kiedyś tam wrócę. Będzie też okazja, aby zobaczyć się z moją przyjaciółką, która przez 3 lata usychała z tęsknoty za mną i kiedy napisałam jej, że na 90% przylatuję, z miejsca podobała numer telefonu i wypytała o wszystkie szczegóły lotu, kiedy wylot, o której godzinie będę na miejscu.
















Nie mogę się doczekać, kiedy znowu tam będę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz